|

Nowości

Będzie to dla Sosnkowskiego dylemat


„Będzie to dla Sosnkowskiego dylemat o wyjątkowym znaczeniu, gdyż jako minister spraw wojskowych zaangażował się we wcielanie w życie zasady niezależności wojska od wpływów stronnictw politycznych. Tymczasem sam jego wódz i nauczyciel uświadomi mu w sposób nader drastyczny, że od polityki nie ma ucieczki, armia nie może być apolityczna, a nawet może jej grozić wplątanie w politykę, moralnie wątpliwą, o wątpliwej również skuteczności dla interesu państwa i jego obronności.
W ciągu wielu lat Sosnkowski polityk dojrzewał pod przemożnym wpływem indywidualności Piłsudskiego. Po odzyskaniu niepodległości harmonijne stosunki między nimi kształtowały się pomyślnie dopóty, dopóki obydwaj pracowali konstruktywnie dla odradzającego się państwa. Ich drogi rozeszły się, kiedy jeden z nich, stopniowo wypierany z należnej mu — jak oceniał — pozycji, zaczął ustrój demokracji parlamentarnej zwalczać, drugi zaś miał i chęć, i możliwość służyć mu.
Na razie jednak — 17 lutego 1924 r. — dotychczasowy minister spraw wojskowych zostaje członkiem Rady Wojennej. Odrzuciwszy propozycję objęcia stanowiska posła RP w Moskwie, zostaje dowódcą Okręgu Korpusu VII w Poznaniu. Równolegle do tego przewodniczy delegacji polskiej na międzynarodową konferencję rozbrojeniową w Genewie.“(1)

| Z czołgami na ty-Od stacji >>>>