Miś Uszatek |Randki internetowe |Gry Dla Dzieci

Łódź „Widziadło zbliżała

przydomowa oczyszczalnia |Bet-At-Home |precel

„Łódź „Widziadło" zbliżała się do brzegu. Mervyn Aird leżał na poduszkach; głowę trzymał na kolanach kobiety. Wynędzniały, niemal szkielet powleczony skórą, łapczywie wsysał w siebie ciepło słońca. Poruszył się. Z szybkością letniej błyskawicy Saiang chwyciła go za rękę. Jej pełne, czerwone wargi leciutko spoczęły na jego spieczonych ustach.
—Kochanie...
Aird uśmiechnął się czarnymi wargami. Patrzyła na niego oczyma pełnymi bezwstydnej miłości. Łódź przybijała do brzegu, skąd słychać było śpiewy i dźwięki gongów. Z domów, w kierunku przystani, pędziły tłumy ludzi. Tylko Pangiran Haji Alimah nie wyszła z chaty. Wiedziała i bała się. Wiedziała, że łódź, która zbliża się ku brzegowi, jest nawiedzona, a kobieta z pieczary Seripa jest wyklęta.
Łódź szła lekko, jakby po powierzchni morza, bez śladu na fali. Żagle wisiały martwe, a jednak łódź płynęła. Była już przy brzegu, niemal dotknęła burtą o drewniany pomost do cumowania.
—Tuan, tuan! — podniósł się ogromny wrzask na brzegu. — Tuan wrócił! Allah jest wielki, chwała Allahowi!
Krzyk usłyszała Pangiran Haji Alimah. Na jej pomarszczonej twarzy pojawił się krzywy uśmiech. Nagle okrzyki radości przeszły we wrzask zawodu i lęku. Lekki podmuch wiatru wypełnił żagle i łódź minęła przystań nie dobijając.“(15)

<<<< - Starość Nie chcę być | Czy warto żyć w iluzji-Powyższy >>>>

katalog |Belamy meble dziecięce |hotele zakopane